BLOG

Inspiracje na Wielkanoc

Opublikowano .

Za oknem prawie wiosna. W mojej głowie kiełkują tysiące pomysłów. Jeden z nich już niedługo ujrzy światło dzienne, ale to za jakiś czas.  A teraz  czas, by zacząć przygotowania do warsztatów świątecznych. Wszystkim, którzy lubią dekorować dom własnoręcznie wykonanymi ozdobami polecam moją książkę „Inspiracje na Wielkanoc”. Na mojej stronie też będzie systematycznie przybywało propozycji świątecznych http://www.czterolistnadziewczyna.pl/index.php/dekoracje-inspiracje. No i oczywiście przedświąteczne warsztaty. Już niedługo znajdziecie dokładny grafik zajęć http://www.czterolistnadziewczyna.pl/index.php/warsztaty     

Warsztaty artystyczno-rękodzielnicze rozpoczęte.

Opublikowano .

Wczoraj odbyły się pierwsze warsztaty. Było więcej uczestników niż przewidywał nasz warsztatowy regulamin, ale chciałyśmy, by wszyscy chętni odwiedzili nowe wnętrza pracowni Czterolistna Dziewczyna. Było niezwykle miło, gwarnie i twórczo. Każdy z uczestników wykonał dwie bransoletki w dwóch różnych technikach. Teraz przygotowujemy się do kolejnych zajęć z filcowania i warsztatów malarskich. Kolejne warsztaty z biżuterii i technik  papierowych już rozpisane na stronie http://www.czterolistnadziewczyna.pl/index.php/warsztaty  Do zobaczenia na warsztatach artystycznych :)                     

 

Kolorowy filc i kolorowa historia

Opublikowano .

W księgarniach jest już moja książka „Kolorowy filc”. Zanim powstała książka, sporo słyszałam o filcowaniu wełny. Dziewczyny na warsztatach robią kapelusze, futerały na komórki, szale. Spróbowałam więc sama. Przygotowałam się od strony teoretycznej, kupiłam wełnę i zaczęło się. Filcowanie całkowicie mnie pochłonęło, ale nie kapelusze i szale. Odkryłam w technice filcowania na mokro potencjał malarski. Oczywiście nie byłam pierwsza, ale to nie miało znaczenia. Zaczęły powstawać tkaniny-obrazy. Najpierw bardzo proste, potem bardziej skomplikowane. Od pierwszej próby minęło sporo czasu, a ja wciąż jestem pod wrażeniem tej techniki i wciąż eksperymentuję.  Tak też powstała ta książka. Zależało mi, by pokazać nowe walory filcowania. Wiele się też mówi o terapeutycznym działaniu filcowania. Obcowanie z naturalnymi materiałami, ich zapach, faktura, kolor, ale przede wszystkim możliwość przemiany daje ogromną satysfakcję. Po napisaniu tej książki powstała kolejna myśl, by dzielić się tym doświadczeniem tworzenia z innymi w bezpośrednim kontakcie. Koleżanka podsunęła mi pomysł prowadzenia warsztatów. I tak moja pracownia malarska zostaje właśnie przystosowywana do przyjęcia pierwszych warsztatowiczów. Już wkrótce pokażę nowe oblicze mojej pracowni, która teraz nosi nazwę CZTEROLISTNA DZIEWCZYNA.

 

 

TRUDNO BYŁO MI SIĘ ZDECYDOWAĆ, KTÓRĄ WYBRAĆ. KAŻDA OKŁADKA PODCZAS PROJEKTOWANIA WYDAWAŁA MI SIĘ IDEALNA DOPÓKI NIE WPADŁAM NA KOLEJNY POMYSŁ.

 

Otwarcie pracowni plastycznej CZTEROLISTNA DZIEWCZYNA

Opublikowano .

W Lutym uroczyste otwarcie mojej PRACOWNI PLASTYCZNEJ  CZTEROLISTNA DZIEWCZYNA.
 
Pracownia znajduje się w byłej pracowni plastycznej Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych  przy ulicy Chełmskiej 21 w Warszawie.  Obecnie jest moją pracownią malarską i galerią autorską, ale od 15 lutego stanie się miejscem spotkań wszystkich, którzy chcą wziąć udział          w prowadzonych tu warsztatach artystycznych. Tematy warsztatów znajdziecie na mojej stronie www.czterolistnadziewczyna.pl .  warsztaty
 
W czasach kiedy zajmowałam się projektowaniem wnętrz, wiele razy widziałam mieszkania zapełnione drogimi meblami i „obrazami” zakupionymi w znanych sieciach handlowych. Wchodząc do takiego domu nie sposób było zorientować się kto tu mieszka. Księgowa, krawcowa, a może prezes banku? Czy jest to człowiek, który lubi podróżować, czytać książki, słuchać rockowej muzyki ? 
Takie mieszkania są jak pokoje hotelowe. 
A wystarczy pięknie oprawić zdjęcia z podróży i powiesić na ścianie, namalować z dziećmi obraz           i profesjonalnie oprawić go w ramy lub z własnoręcznie sfilcowanej wełny zrobić tkaninę, którą potem można wykorzystać na wiele sposobów .  
Kiedy byłam w ciąży i nie mogłam pracować, postanowiłam zrobić obrazek dla mojego jeszcze nienarodzonego synka. Pomyślałam sobie, że taki prezent na przywitanie dziecka będzie najwłaściwszym podarunkiem.  Ja zrobiłam obrazek, a mąż napisał kilka miłych słów na powitanie        i zawiesił obrazek na ścianie w pobliżu łóżeczka.  Teraz patrzę na rybkę wykonaną z kolorowych papierków z rozrzewnieniem przypominając sobie tamten czas. Do robienia takich prezentów zachęcam wszystkich rodziców. 
 

owadobrazy-obrazowady

Opublikowano .

Kilka dni temu ulepiłam dla dzieci owady z plasteliny. Od tamtej pory owe owady: pszczoły, świerszcze, mrówki zamieszkały w mojej głowie, ale mam już dla nich inne miejsce pobytu. Niedługo powstanie nowy cykl obrazów.  Teraz prezentuję tylko niewielkie fragmenty.