BLOG

Nareszcie lato czas wakacji. Tym razem postanowiłam z dziećmi wyjechać z miasta na całe lato, zwłaszcza że nadarzyła się nie lada okazja. Mogliśmy zamieszkać w domu, w którym spędziłam znaczną część swego dzieciństwa. Właściciele 20 lat temu opuścili dom i kraj. Dom od tamtego czasu  aż do teraz wynajmowali lokatorzy, którzy nie troszczyli się o jego wnętrze. Nie mogłam doczekać się kiedy będę mogła wejść do środka pierwszy raz po 20 latach. Dom Pippi Langstrumpf. Tak zapamiętałam dom naszych sąsiadów z dzieciństwa . Dom, w którym rządziły dzieci. Rodzice wiecznie poza domem, poza granicami kraju, poza wszelkim zasięgiem myśli. Moje dzieciństwo to lata siedemdziesiąte i początek osiemdziesiątych. Wiecznie wszystkiego brakowało począwszy od jedzenia poprzez środki czystości, ubrania i inne rzeczy. A tu paczki z Ameryki pełne kolorowej żywności, ubrań i pachnących kosmetyków. Te zapachy pamiętam do dziś. I ten dom przesiąkł tymi zapachami na wskroś i to one przywitały mnie, kiedy otworzyłam drzwi po tylu latach.

                                                             

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież